Trening Kolarski z Tomaszem Kiendysiem

 

Campagnolo Bora One 50 Tubular - test Road-Racing.pl

Kategoria

Koła Campagnolo Bora One 50 wersja pod szytkę –pierwsze 4000 km

 

Koła to jeden  z najbardziej sensownych ulepszeń sprzętowych. Czego oczekuję się od  kół. Większość początkujących kolarzy powie wam –koła maja być lekkie. Częściowo mają rację ale są  dalecy od całkowitej prawdy. Koła powinny być i  w miarę lekkie ale to nie jest kluczowa wartość powinny być aero, sztywne i zapewniać dobre noszenie. To trudny do opisania parametr . Choc pomiary inercji kół się robi to niełatwo opisać czym jest siła bezwładności toczącego się koła. Niemniej jednak większość kolarzy wie co to znaczy, że koło ma dobre noszenie. To znaczy że dobrze utrzymuje zadaną prędkość.

 

Dlaczego superlekkich kół nie polecę nikomu dopóki nie będą sztywne. Koła takie gną się przy przyspieszeniach, przy wyjściach  z zakrętu. Mniej to dotyczy kolarzy ważących niewiele. Oni również jednak  w prosty sposób dostrzegą braki  w sztywności. Koło przy sprintach w korbach wadzi o klocki hamulcowe.

Po tym krótkim wstępie już wiemy czego szukać. Zarówno wśród kół aluminiowych jak i  wśród kól carbonowych są pozycje godne Polecenia Fulcrum 5,3,1 i zero Racing. To świetne konstrukcje. Mavic mimo mniej udanego mechanizmu łożyskowania bębenka oferują doskonałej jakości obręcze aluminiowe na których spokojnie można ścigać i  z zadowoleniem jeździć. Dt Swiss  w kołach Alu również ma ciekawe propozycje  z doskonałymi piastami. Sztywne aluminiowe koła maja tylko jedna wadę nie zaznacie efektów aero i takiej sztywności jak oferują stożki rzędu 40-60 mm  z carbonu. Za to  w zamian dostaniecie koła kompletnie odporne na boczne podmuchy i hamujące bardzo pewnie.

Tyle tytułem wstępu. Koła Campagnolo Bora One. Marzyłem (każdy ma jakieś marzenia sprzętowe) o kołach które jeżdżą na poziomie najlepszych kół na świecie a jednocześnie nie kosztują 3000 Euro. Długie godziny spędzone na czytaniu rozlicznych przeważnie zagranicznych recenzji. Doprowadziły mnie do zawężenia grupy potencjalnych nabytków. W finale zostały Zipp 303 Reynolds 46 Aero i Campagnolo Bora One. Dobre doświadczenia  z jakością Fulcrumów Racing Speed skłoniły mnie do zagłębienia się  w temat Campagnolo Bora. Po koniec zeszłego roku na Wiggle.com ogłoszono promocję gdzie można było kupić te koła po niższej niż zwykle cenie. Zdecydowałem się i czekałem  z niecierpliwością na paczkę.

Dane producenta dla Bora One Tubular to

Waga 1265 g

Wysokość 50 mm

Szerokość obręczy 24,2mm

Piasty aluminiowe  z łożyskami USB ceramicznymi

Koła przychodzą  z torbami klockami i zaciskami

Po odpakowaniu kół zważyłem je i tu pierwsze zaskoczenie koła ważyły mniej być może to zasługa tego że zamówiłem jedną  z ostatnich sztuk na bębenku Campy. Koła ważyły 1229 gram komplet, bez zacisków. Była już jesień, słupek  z stanem formy poszybował już  w dół. Ale oczywiście popróbowałem jak się na nich jeździ. Jeździło się fantastycznie.

Odporność na boczne podmuchy znacznie lepsza niż  w Fulcrumach  Fulcrum ma obręcz  w kształcie u ale o praktycznie pionowych ściankach bocznych (ze względu na tylko 20 mm przekrój obręczy stawia spory opór i chwieje nim jak porządnie zawieje. Campy znoszą boczne podmuchy znacznie lepiej. Poza tą drobna dolegliwością. Fulcrumy to świetne koła do ścigania. Bombproof to określenie pasuje do nich najlepiej.

Sztywność tych kół powala. Na stronach który czytałem Campagnolo zaleca zastanowienie się lżejszym zawodnikom czy chcą jeździć na Bora ze względu na to że mogą odczuwać te koła jak zbyt sztywne a wrażenia  z jazdy opisywano angielskim słowem Harsh czyli szorstkie, twarde. Mi to oczywiście pasowało, ważę sporo, siła też jest  z gatunku tych nie zabiedzonych. 50 była jednym wyborem. Sztywność tych kół wychodzi przy podjazdach jechanych na stojąco przy wszystkich szalonych akceleracjach na segmentach, przy wyjściach  z zakrętu przy spawaniu do uciekających kolegów(tu czasem same koła nie wystarczą;-))

Hamowanie tych kół oceniam jako najlepsze  z carbonowych kół na jakich jeździłem na suchym to praktycznie to samo co Alu. Campy najlepiej działają  z klockami….. Campagnolo. Broń boże nie używajcie żółtych klockęw Swiss Stop, za których używanie Corima anuluję np. natychmiast gwarancję. Testowałem tez niebieskie klocki Reynolds ostatniej generacji wywoływały dzwiny dżwiek który wszystkim wokoło dawał znac że hamuje Taki świst jakby pociąg zwalniał …

Campagnolo bora
Campagnolo Bora One 50

Czerwone klocki Campy nie piszczą, dobrze hamują i o hamulcach po prostu nie myślisz. Idealnie równe hamowanie Campagnolo osiągnęło używając diamentowych ostrz, które frezują obie strony obręczy na raz. To że chińskie obręcze hamują pulsacyjnie raz łapiąc raz puszczając nie wynika  z ich złośliwości, a bardziej z niechlujnej obróbki bieżni hamulcowych W testach carbonowych kól clincherowych Campagnolo Bora przeszła test bezusterkowo. Koła te pokonały cała stawkę konkurentów Rozsypały się za to koła innych światowej klasy producentów a Lightweight nie udostępnił swoich kół do testu, tłumacząc się tym, że po górach powinno się jeździć na kołach szytkowych (słuszna uwaga )

Piasty Campagnolo pracują idealnie gładko. Toczą się pod obciążeniem świetnie. Bębenek to sprawdzona konstrukcja nie za głośny nie za cichy zazębia się bezawaryjnie, nie mam pytań. Łożyska USB to jeden poziom niżej od topowych łożysk Cult stosowanych  w kołach Bora Ultra jednak różnice  w cenie miedzy jedna a drugą wersją sa  proporcjonalnie jak między Ultegrą a Dura Ace czy bardzo duże.

Szprychy proste , piasty straight pull  z przodu 18  z tyłu 21  z tyłu zaplecione na 3G i 2/1 przód słoneczko. Szprychy i wszystko inne do tych kół jest dostępne  w Polsce u importera i  w innych sklepach. Zaplot 3 G trzyma tylne koło sztywno i wygląda stylowo nie pomylisz Pan tych kół  z niczym innym.

W USA podczas testów bardzo często testerzy używają Campagnolo Bora jako koła referencyjnego porównują inne koła do tego właśnie modelu. Podobna rangę mają Zipp 303 – kolejne świetna konstrukcja.

Podsumowując na kołach tych jeździ się świetnie. Wersję pod szytkę są tańsze i lżejsze. O szytkach pisałem już wiele razy, nie będę się powtarzał . Teraz  w dobrej cenie można kupić przyzwoite szytki  z dobrą ochrona antyprzebiciową. Nie polecam tych kół kolarzom ważącym poniżej 70 kg a chcącym jeździć komfortowo . Dla nich lepsze będą Bory 35. 50 to piekielnie sztywna konstrukcja i trzeba mieć to na uwadze. Daje za to sporo w zamian  Koła można nabyć zdobione na dwa sposoby Bright Label to takie ja posiadam ja i Dark Label  z ciemnymi naklejkami. Jakość wykonania tych kół jest bezbłędna Właściwości Aero i noszenie są na dobrym poziomie. Campagnolo kształtem obręczy jest bliskie bardziej Reynoldsowi Shimano i Carimie niż Zippowi i Enve. Niemniej jednak te dwie grupy firm idą do tego samego celu dwoma innymi drogami. Jak ktoś jest zainteresowany jakie to drogi i o co chodzi  w szczegółach, polecam artykuły szefa działu projektów Reynoldsa  Paula Lew Tam może nie  w najprostszy sposób ale jest wytłumaczone o co chodzi. Fajne jest to że szef Reynoldsa nie krytykuje podejścia do tematu konkurencji tylko tłumaczy na czym polega różnica.

Dla kogo Bora One? Dla entuzjastów sprzętu to na pewno, ale tez dla ścigających się ostro kolarzy szosowych . Na Kryterium  na Grodach jedna  z Ekip używała tych kół. W mojej ocenie  w cenie  z Promocji Wiggle .com nie kupisz lepszych kół na szosę. Jeżeli artykuł przypadł Ci do gustu podeślij info o nim znajomemu . Bardzo dziękuję, będę zobowiązany

 

Bartosz Kasprzyk

Road-Racing.pl