Trening Kolarski z Tomaszem Kiendysiem

 

Mega ustawka szosowa Wleń 2016 Konwekszyn Tour

Kategoria

Ustawka Wleń 2016-10 Konwekszyn Tour

 

Po raz drugi  w historii zorganizowaliśmy Ustawek Kolarska  w Wleniu. Road-Racing.pl  z Bolesławca i GKJG z Jeleniej Góry sprawdzonymi metodami socialmediów ekspresowo ogarnęło temat. Niestety prognozy pogodowe i ich poziom  w Polsce jest taki jak widać Dzień wcześniej prognozy pokazywały sucho  w Wleniu ewentualnie lekki czasowy opad rzeczywistość była nieco inna, może nie pompa ale regularny deszczyk kropił a chmury czy tam mgła na poziomie trochę ponad kaskiem nie dawała nadziei na zmianę aury.

To nas akurat mało interesowało . Kolarze jak to kolarze dla pokrzepieni nastrojów wspomienili gorsze warunki Miron, Krzysiek Bukraba i ja zaliczyliśmy MTB przy -13 stopniach i mocnym północnym wietrze. Pierwszy raz zamarzło mi pół twarzy;-).  Po tym wspomnieniu od razu zrobiło mi się ciepło;-). Kolarze to nie marudy pod Dino zbierała się coraz większa grupa kolarzy Pojawił się Tomek Łukawski(Bikestacja) zwycięzca wyścigów szosowych  podjazdem jako leitmotivem;-), Mirek Łukawski (Road-Racing.pl)- druga połowa duetu Rzeźnicy  z Rząśnika , Wpadł do nas Szymon Figurski jeden  z najlepszych climberów  w okolicy (Oakley Okular),  z Bolesławca przyjechali Romek Smoleński Kryspin Adamczyk, Łukasz Krzyszczak Arek Bednarski i ja (wszyscy Road Racing.pl)

Z Legnicy przyjechała Bożena Gomułka (cyklistka.pl) i redaktor  Bike Magazynu  i redaktorka ciekawego Bloga ;-) Przyjechał  z nią Bartek Bednarski 5. kat M3 w Bikemaratonie.  Od strony Lwówka nadciągnął pełen pozytywnej energii Łukasz Młynarski za  nim pojawił się towarzysz naszych ustawek Adrian z Lwówka jak zwykle uśmiechnięty. Telefonicznie dał nam znać Piotrek Wantuch że około 10 osób wraca do JG z powodu wody  w butach;-) Szkoda że wrócili po Bełczynie wszystkim już było ciepło. Szkoda bo jechał  w tej grupie miedzy innymi Rafał Alchimowicz(Oakley Okular0 kolejny bardzo mocny wspinacz i sympatyczny gość  z którym kilka razy  w życiu miałem okazję porozmawiać;-). Nie mamy oczywiście żalu do tych co zawrócili. Ale autentycznie mogę wam zagwarantować że jedynym odcinkiem gdzie można było troszkę zmarznąć był zjazd  z Miedzianki poza tym komfort termiczny na poziomie lux;-) Wiem jestem trochę mało wiarygodny bo ze względu na mało kolarska posturę nie marznę tak szybko jak prawdziwi kolarze ale ci bardziej do kolarzy podobni też nie zmarzli. Faktycznie jako pierwsza woda dostawał się do butów. Te prześwirowane otwory chłodzące są łapaczami do wody idealnej konstrukcji. Jak cos wymuszać ma obieg powietrza to i pochłonie wodę. Tu później  z pocieszeniem przyszedł Michal Plucha i stwierdził że mokro  w butach byśmy znacznie bardziej poczuli jakby były 2 stopnie i wiatr. Każda tego typu uwaga podnosi morale;-).

Wleń 2016

Jelenia Góra nie zawiodła Twardziele i Twardzielki już wchodzili  w zakręt pod Dino Pojawili się Ewa Duszyńska  w ładnym kolorowym stroju (pierwszy raz taki strój widziałem, gdyby firma go szyjąca Quest wypromowała ta linię szerzej, na pewno część truchtających dziewczyn wywaliła by buty do biegania na śmietnik i wskoczyła na rowery;-), dalej przyjechał Piotrek Kłoczkowski (ultrakolarz który miedzy innymi  w tym roku walnął trasę Jelenia Góra Drezno i  z powrotem na jeden strzał!!!. Michał Plucha  (w futurystycznym kasku;-) Kamil Królikowski, Damian Jędrzejewski.

 

Za chwilę zdecydowaliśmy ruszyć się  z miejsca Atrakcja dnia był wyścig na szczyt Bełczyny. Do wyścigu staaneło około 7 kolarzy Faworytem był Tomasz Łukawski  z Bikestacji, konkurencja to 4 zawodników Road-Racing.pl Roman Smoleński Kryspin Adamczyk Łukasz Krzyszczak i Mirek Łukawski. Stawkę uzupełnili Piotrek Kłoczkowski i Łukasz Młynarski GKJG

Nagrody Ufundowała bikestacja.pl

Bądź lżejszy w górach / Totalna wyprzedaż KCNC  bikestacja outlet

http://www.bikestacja.pl/pl/outlet.html

Pod Dino

Bełczyna to piękna góra ale tym razem podziwianie jej piękna przez tych kolarzy nie było możliwe Grupa co było do przewidzenia po płaskim jechała spokojnie nikt się nie rwał do przodu minęli pierwszy stromy odcinek za sklepem prosta zakręt  w lewo i tu Tomek uprzednio zapinając blat zapodał co tam ma pod nogą. Miejsce które wybrał na atak utrudniało odpowiedź. Roman i Kryspin zebrali się jednak i ruszyli za nim . Korzystając  z efektu twardszej kadencji i potężnej mocy Tomek odskoczył na 20 metrów i  z taką przewagą ładował pod górę za nimi pędzili inni kolarze .

Plan był taki że mieliśmy obejrzeć to ze szczytu niestety  z 1,5 km przed szczytem najpierw minął nas Tomek, chwile za nim pędzili okrutnym tempem Roman i Kryspin. Nie widziałem grymasu bólu, na twarzy skupienie i mocna jazda . Tomek zdawało się że kontroluje sytuację jednak Roman napierał  z całych sił i zbliżał się  w końcówce do Tomka. Roman zaliczył najszybszy „Last KM”  w historii pomiarów na Stravie przejazdów kolarzy. Kryspin przejechał ostatni kilometr o sekundę wolniej Tomek jednak prowadził ten wyścig i jechał po zwycięstwo. Po pięknej i naprawdę ultraszybkiej jeździe ostatecznie wygrał Tomek drugi zafiniszował Roman Trzeci Kryspin. Wspaniała Walka  w epickich warunkach, mgła, mokro ale i doping kolegów. Super sprawa. Akcja będzie powtórzona ;-) Do nagrody ufundowanej przez Bikestacja.pl dołożyliśmy od Road-Racing.pl Obiad+bro w Miedziance dla zwycięzcy. O potężnej skali wysiłku świadczy najlepiej to że zwycięzcy niedobrze było jeszcze przez pół godziny zauważył celnie że jeszcze nie jechał  w wyścigu  w którym kolarze pod górę finisz rozpoczęli 3,5 km przed szczytem….

Jak zbierze się następnym razem 5 dziewczyn chętnych do startu i da nam znać przed ustawka stworzymy rozrywkę i dla nich;-). Przy okazji dziękuję Bikestacja.pl za wsparcie naszej akcji. W swoim rowerze również mam gadżety KCNC elegancka obejma podsiodłowa i wycinane na CNC śrubki do koszyków Niektórzy twierdzą że obejma ważąca 16 gram do delikatna rzecz . Nic  z tych rzeczy jak u mnie w Ridleyu obejma przetrwała 15000 km to i u was się sprawdzi. Tomkowi Łukawskiemu  tytanowe Zaciski KCNC (42g) spodobały się również ze względu na eleganckie opakowanie Kolor pasował do owijki, teraz jeszcze niebieski fotel i będzie Europro ( z tym fotelem to żartuję;-). Powyżej jest link do Outletu Bikestacji polecam zerknąć;-)

Dalej ruszyliśmy w kierunku Miedzianki Bożenka i Ewa niejednego Chłopaka są  w stanie na rowerze zamęczyć pod górę idą jak przeciągi na płaskim dobrze korzystają  z jazdy  w grupie. W Kaczorowie podjechaliśmy najstromszy kawałek ustawki do 14 % przez chwilkę. Na browar  w Miedziance trzeba zasłużyć podjazd zdawał się nie mieć końca wrażenie to potęgowała widzialność na poziomie 200 metrów. Jechaliśmy sobie  z Arkiem i Tomaszem  w klawych humorach bawiąc się  w starą jak świat zabawę pt „daleko jeszcze”? Cierpliwość została nagrodzona Browar czekał na nas ciepło naleśniki herbata piwo co chcesz i mega ekipa przy stole. Nikt nie marudził nie jęczał ale tak popatrzyłem przez okno mgła deszcz +10 i zaproponowałem żeby Piotrek Wantuch porwał Autobus miejski z Jeleniej i po nas przyjechał. Chwile później Tomek stwierdził że kolarstwo to nie piłka nożna i nikt nas na noszach nie będzie znosił. Jedzenie i wszystko inne  w Browarze Miedzianka było Cool najlepsza jedna było ogrzewanie podłogowe i patent Emila na ogrzanie się. Fajnie się gadało tak fajnie że Pani zapomniała o naszym koledze Tomku i Tomasz czekał na pierogi 1,5 h wspólnie ustaliśmy że Pani trafiła najlepij jak mogła Tomek to oaza spokoju i cierpliwości;-).

Za chwile ekipa załadowała się na rowery i nadszedł jedny chłodny moment Mokre ciuchy i stromy długi zjazd lekko nie było. Niektórzy zauważyli jak organizm radzi sobie  w takich sytuacjach żeby utrzymać ciepłotę ciała puls idzie  w górę bez konkretnego wysiłku. Na dole czekała jak dla mnie świetna droga małe hopki super asfalt i rzeka Bóbr u boku najpierw jechałem  z Bożeną i Bartkiem za chwilę dołączyła do nas kolejna część  z Ewą i Łukaszem i chłopakami i równym rytmem kręciliśmy do Jelonki. Pogoda się lekko poprawiła czułem że schnę.

W Jeleniej pożegnania na szybko i rura do Wlenia. Łukasz  z Bartkiem koledzy  z czołowych sektorów BM narzucili fajne nie mordujące tempo i żwawo po mokrych asfaltach lecieliśmy do Wlenia. Ustawka dobiegała końca.

Ekipa która pojawiła się na ustawce to ludzie  z pełnoobjawową cyklozą nie leczoną i odpowiednio pielęgnowaną . Świetni pozytywni ludzie jakich cała masa  w sporcie. Jak będzie sucho to o frekwencję jestem  z Piotrkiem spokojny. Info jest krótkie 17 Październik to nie koniec Roku pamiętam listopadowe ustaweczki  z okazji dnia niepodległości  w pięknym słońcu wiec czajmy się na info  ze strony Road-Racing.pl i GKJG Jelenia Góra.

Bartosz Kasprzyk-tekst

Arek Bednarski- Foto

Marcin Plucha –Foto

Piotr Kloczkowski-Foto