Trening Kolarski z Tomaszem Kiendysiem

 

[Kolarstwo Szosowe] Wyścig w Czechach i 200 km Trip charytatywny !!!

Kategoria

Kolarska niedziela 2017-09-10 –Kolarstwo Szosowe

Witam serdecznie. Kolejny tydzień za nami Chris Froome wygrał jednak Vueltę, Contador dał czadu na Angliru. Świetne i oglądane przeze mnie od 2013 roku klasyki kanadyjskie właśnie sa na półmetku;-) To tylko dwa wyścigi ale za to jakie. Musiałem przed chwila podejść do autografu Michała Kwiatkowskiego, który dostałem od Michała  w 2013 roku  w Szklarskiej przed Bikemaratonem. W tamtym czasie jeździł jeszcze  w Omedze. Nie był jeszcze mistrzem świata i trenował sobie między wyścigami w Szklarskiej. Podjechał w pobliże startu na swojej szosie i rozmawiał sobie  z fanami. Poprosiłem o autograf. Poprosiłem o autograf na numerze startowym, trzymam numer do dziś oczywiście.

michał kwiatkowski

Zapytałem się go jakie ma plany na druga połowę sezonu. Właśnie wymienił kanadyjskie klasyki. Pytanie zadałem, bo nic innego nie przyszło mi do głowy z wrażenia,  tak się jakoś spina ta historia. Michał miał niestety kraksę  w Montrealu  w tamtym sezonie i nie ukończył zawodów Ale wielka kariera właśnie się już się toczyła i miała nabrać pełniejszych barw.

W sobotę do Czech na trudny i wymagający wyścig GP Královéhradeckého Kraje (trudna czeska nazwa)

.

wybrali się dwaj kolarze Road-Racing.pl Tomasz Łukawski i Romek Smoleński. Znam te wyścigi  z opowiadań Tomka i Romka Obydwoje potrafią nieźle naszkicować jak wygląda taki wyścig Krótko mówiąc ściganie na bardzo wysokim poziomie,  w tempie po górach. Poziom Czeskich amatorów jest bardzo wysoki. Do tego przyjeżdżają co mocniejsi amatorzy  z Polski i robi to wybuchową ścigancką mieszankę. Tomek dwa razy zabrał się  w ucieczkę, a jak podkreśla  w ucieczkę nie odjeżdża się wtedy jak jest najłatwie,j tylko dokładnie na odwrót. Już samo zabranie się  w odjazd świadczy o mocy kolarza.. Kosztuje to za każdym razem energię. Ale jest walka coś się dzieje, jest szansa że odjazd dojedzie.

Na tegorocznej Vuelcie ucieczki miały swoje sukcesy  Z odjazdu Wygrał 2 razy Tomek Marczyński i raz Rafał Majka. Swoich sił próbują też amatorzy przykładem udanej ucieczki była akcja 4 kolarzy  w tym Tomka Łukawskiego na Kocich Górach. Ostatecznie Tomek finiszował  w pierwszej grupie tracąc kilkanaście sekund do pierwszego. Na etapówce byłoby to pewnie zaliczone na ten sam czas. Gratulacje Tomek! . Ładnie pojechał też Roman . Nie stracił wiele a parametry  wyścigu robią wrażenie i oddają trud trasy.

kolarstwo szosowekolarstwo szosowe

1800 metrów  w pionie

115 km do tego

przeciętna 36 km/h .

Gratulacje dla Was Obu. Widzimy się  w Sobótce ;-) Musze sobie jakiś sprzęt do kibicowania sprawić lekarz zabronił mi darcia się na wyścigach;-)

Kolejne wydarzenie o nie małej randze to wyprawa zainicjowana już jakiś czas temu przez Kubę Żogę. 200 km na szosie. Do Kuby dołączył Arek i Emil bardzo chciałem jechać i ja ale żona zarezerwowała pobyt  w górach a z zona się nie dyskutuje zbyt mocno;-). Do chłopków dołączył Władek nasz kolega spod Forum Trasę wyznaczył znający się na rzeczy Arek Bednarski . Emil Bartusiak z kolei ma  w swojej kolarskiej karierze wydarzenie bardzo rzadki i tak nieprawdopodobne że aż na początku myślałem to jakiś zgryw. Emil na rowerze dojechał do Egiptu  w parze  z świetnym kolarzem  z Bolesławca Szczepanem. To się nazywa dystans i temat do opowieści przy grzanym winku(czy co tam kto lubi). W każdym razie drużyna zebrała się mając pewne założenia taktyczne i szczytny cel pomoc choremu Filipkowi a FB Road-Racing.pl Mariusz podrzucił pomysł dołączenia do akcji Bartka Huzarskiego. Akcja polegała na płaceniu za przejechane kilometry przez jedną  z niemieckich firm obuwniczych –Deichmann. Cel szczytny motywacja podwójna a musiało się udać .

kolarstwo

Chłopaki ruszyli na północ i bo niecałych 8 godzinach jazdy  w dobrej kondycji wrócili na start na ostatniej prosta  a prosta ma akurat u nas 35 kilometrów(Ruszów Bolesławiec) pojawiło się wsparcie to Adam podjechał swoja szosówka i umocowanym głośniczkiem i muzyka zapewniał rozrywkę chłopakom. Z średnia blisko 29 km/h  w poczucie spełnionego marzenia kolarskiego. Drużyna Road-Racing.pl wróciła do Bolesławca.

kolarstwo szosowe

Pomogli tez potrzebującemu dziecku. Dzieci to największe skarby i podoba mi się bardzo podejście Włochów do dzieci. Dziecko jest otoczone specjalna bardzo dużą troską i zainteresowaniem, a pary  z dzieckiem tez są  w pewien sposób uprzywilejowane. Z bardzo miłym traktowaniem rodzin z dziećmi spotkałem się każdym razem podczas urlopów  We Włoszech. Niestety  w Polsce zdarzają się sytuację że ludzie zbierają podpisy, żeby dzieciom plac zabaw zlikwidować. Bo dzieci hałasują. Dla mnie to jakaś zgroza i masakra zarazem.  Wychowałem się  w latach 80. Na pewno nie byliśmy jacyś specjalnie cisi. Jak to chłopaki darliśmy się  w niebogłosy przy okazji gry  w gałę na podwórku . Mamy czujnie  z 2 pietra zerkały co jest grane, ale nikomu to nie przeszkadzało. Mam wrażenie że niektórzy ludzie się trochę pogubili… Wracając do wyczynu chłopaków wielki gratulacje dla całej czwórki Kuby Emila Arka i Włodka super robota!!! 200 km to już naprawdę nie są żarty. To się będzie pewnie długo pamiętać

kolarstwo szosowe

Za tydzień mamy 4 edycję Via Dolny Śląsk. Świetna inicjatywa wypaliła od razu. Tym razem kolarze będą się ścigać  w Wyścigu Wyszehradzkim. Objechałem  z Maćkiem i Łukaszem trasę  w piątek. Przydałoby się trochę miotły użyć na niektórych zakrętach. I nie mówię tu o sobie nie jeżdżę zbyt szybko, ale o chłopakach którzy na długim dystansie dadzą ostro po gazie. Ekipa  z Sobótki stojąca za tymi imprezami jednak zawsze staje na wysokości zadania, i jestem pewien że do Niedzieli wszystko będzie ok. Jak już pisałem mimo że 80 % imprez jest po hopkach  w Via Dolny Śląsk kupuję karnet na cały cykl  w ciemno na 2018;-) Świetne imprezy fajnie zorganizowane i mój ulubiony Żmigród płaski jak  pizza;-). Prowadzę narady  z chłopakami odnośnie jesiennej edycji ustawki  z Dog’s Head jako główna atrakcją. Rozważamy 1 październik. W sumie to już za chwile i pogoda może być różna a jednak nie chciałbym bym zderzyć kolarzy  z mokrym brukiem  w Wierzbowej. Ten bruk jest bardzo daleki od kostki brukowej jaka widujemy na chodnikach. To prawdziwe kocie łby ułożone „tak sobie”. Rundka jak ponad 30 osób mogło się przekonać ma swój klimacik trochę hopek idealny asfalt i finisz lekko pod górę idealnie gotujący nogę Przypomnę ostatnie podium

  1. Marcin Matkowski
  2. Łukasz Młynarski
  3. Oliwer Kahl

Jak mogłoby być tym razem się zobaczy. Jak ostatecznie zdecydujemy że idziemy  z tematem. Postaram się niedzieli mieć już jakąś pewność  z zastrzeżeniem dla pogody.

W ten weekend miałem okazje gościć  w Szklarskiej Porębie . Zacząłem ten wpis od Michała Kwiatkoskiego i skończę na Michale . Mieszkałem  z rodzinką  w Norweskiej Dolinie  w miejscu  w którym swój własny apartamanet ma Michał właśnie. O ile Szklarska Poręba na tle Świeradowa i Karpacza trochę odstaję, o tyle to miejsce jest wyjatkowe i krótko mówiąc może się spodobać szczególnie na rodzinny wypadzik na weekend. To że Szklarska jest świetna bazą do uprawiania wszystkich sportów wytrzymałościowych nie jest niczym nowym Do przejścia  w Jakuszycach jest około 10 km. Nawet na basenie rozmawiałem  z Panem  z obsługi, który opisał dokładnie nasza petlę przez Biały Potok i nazwał ja klasyczną;-). sympatyczna sprawa. http://www.norweska-dolina.pl/Home/GaleriaBudynku Polecam zajrzeć. Cały kompleks to spójna architektocniczna koncepcja . Dopracowana  w najmniejszych detalach. to pewnie jedno  z wielu fajnych miejscach na Dolnym lsąsku  w Górach ale zawsze wychodząc na rower możesz sobie pomysleć ta sama bramę mijał jakiś czas temu Michał Kwiatkowski.Polecam bez zastrzeżeń i jeszcze te piwo  z Miedzianki na dole  w pubie....

Bartosz Kasprzyk

Road-Racing.pl