Trening Kolarski z Tomaszem Kiendysiem

 

https://fitwheels.eu/

 

Kolarska Niedziela- Tomasz Kiendyś Patronem Honorowym Dog's Head Predator

Kategoria

 

Kolarska Niedziela 29-07-2018

 

Tour de France za nami, za chwilę rusza Polski narodowy wyścig. TDF 2018 zapamiętamy jako wyścig  w którym niektórzy  z faworytów ponieśli spore straty zanim zobaczyli choć kawałek góry. To chyba jednak dobrze dla mnie Nairo to nie jest kompletny kolarz i mimo że  w Pirenejach zaatakował  w stylu który przez ostatnie lata ciężko było zauważyć bo liderzy czaili się prawie do momentu, ze widzieli już kreskę żeby szarpnąć na podjeździe. Nairo załadował od dołu i to skutecznie. Piękny atak. Jednak jak chcesz wygrac TDF Nairo zgubił cenny czas na etapach płaskich, klasykowych przed Alpami. Nie atakował ostro  w Alpach. Z głowy wybijał mu te ataki posąg SKY TEAMu. Nie wyobrażam sobie ataku Nairo  w momencie gdy tempo nadaję maszyna spod Torunia Michał Kwiatkowski. Myślę, że czołówką w tym momencie bardziej przeciera ekraniki swoich komputerków żeby wyraźnie widzieć jak mocno trzeba ładować, żeby zostać  w pierwszej grupie. Jak Michał kończy prace słychać pewni uff… Strzelali  z koła różni kolarze podczas jego zmian i jak za SKY Teamem nie przepadam, to jak Kwiato miażdży na swoich średnio górskich zmianach, to fajnie się to ogląda. Podsumowując Movistar przekombinował. Mają tak naprawdę nie trzech a dwóch liderów. Valverde najlepiej przeżył pierwsze etapy, ale kalendarza nie oszukasz. W dużych górach już sobie super nie radził.  Landa  ma potencjał  w górach konkretny. Ale na czas jeździ za słabo, żeby coś zwojować przeciwko takim Kolarzom Jak choćby Tom Doumoulin czy C. Froome.. Landa musiał by tyle nadrobić  w górach żeby starczyło na porażkę  w TT a to strasznie obciążająca strategia. Albo poprawi TT albo Grand Tour ciężko mu będzie wygrać. Teraz wygrywają super jeżdżący po górach czasowcy Tom Doumulin, Gerraint Thomas i Chris Froome oraz aspirujący do tego grona rewelacyjny Primoz Roglic to właśnie tacy kolarze. Primoz zapłacił na  TT za przepiękną szarżę dzień wcześniej, ale nie zmienia to faktu że jest powiewem świeżości  w World Tourze i nie raz dostarczy nam jeszcze pozytywnych emocji. Tour de France dla mnie nie był super porywający. Emocje  z Giro tu się nie powtarzają. Wole też brutalnie górską i stroma jak Radomice Vueltę. TDF jest po prostu największy, najszybszy i jest centrum tego świata. Czy nam się podoba czy ni,e na taki poziom wyniosła go epoka pewnego specjalisty od transfuzji, EPO i choinka wie czego jeszcze. Do dopiero były nudy jak jeden  z kolarzy dysponował na poziomie 1850 m/h. Do tego ważył ponad 70 kg i nikt mu nie mógł podskoczyć. Era koksowania się na taka skalę minęła, ale potrzeba wspomagania się u wałkarzy została. Cały Program TUE to taki jeden wielki wałek. Taakie mam o tym zdanie . Nie dlatego żeby chorych ludzi nie leczyć, ale Kolarstwo to sport dla zdrowych ludzi skoro terapia zwiększa możliwości płuc kolarza, to zawsze może je zwiększyć trochę za bardzo.

Leczyłem się jako dziecko  z alergii i widziałem  w klinice  w Wrocławiu jak wyglądają ludzie chorzy na astmę. Uwierzcie mi na słowo, że  z sportem byście ich nie skojarzyli. Gdyby ktoś położył grubą kasę na śledztwo, przejrzało by się dokumentacje medyczną niektórych zawodników  z czasów jak byli nastolatkami. Zweryfikowało czy przypadkiem odkrycie u nich astmy, nie zbiegło się  z wprowadzeniem TUE. ITD. ITP. Był jeden kolarz niedawno który odmówił  w trakcie TDF przyjmowania leków na alergie i wycofał się  z wyścigu. Jestem zwolennikiem organizowania osobnych zawodów dla chorych osób tak aby nie czuły się  dyskryminowań, że nie mają gdzie startować. Obawiam się że mogło by dojść do nagłych uzdrowień, jak by się okazało że wyścigi  w takiej konwencji dostaje się medal i buzi.

Popieram Bernarda Hinault który jasno powiedział że dla Frooma miejsca w  Historii kolarstwa nie ma . Możesz sobie wykiwać cały system kibiców myślących i sprawnych intelektualnie nie wykiwasz. Będziesz bohaterem ludzi o inteligencji kostki margaryny. Reszta będzie Cię miała gdzieś taka to nagroda za takie postepowanie. Kończąc wątek TDF jedyny kolarz którego mocno  w tym roku żałuję to mój idol Vincenzo Nibali. Widział już jak Rekin się rozkręca jak szykuje się na rzeźnię  w 3 tygodniu. I musiał go Policjant wywalić. Pech jak choinka wiele startów Nibalemu już nie zostało lata lecą chciałbym zobaczyć jak atakuje i pierwszy wjeżdża na przełęcz a później  w mistrzostwkim stylu frunie na zjeździe. To dla mnie jeden  z największych asów zjazdu. Potrafi wyjść  z sytuacji gdy na zakręcie rower idzie już dosłownie bokiem. Szkoda że tak to się skończyło. Przypadek Niballego i Phillipa Gilberta gdzie ludzie ze złamaniami kręgosłupa i pękniętym kolanem kończą etapy to dowód jak twardziej potrafię być kolarze. To też piękno tego sportu. Gilbert zdobył serca kibiców już dawno temu po nazwisku wnoszę że to Walończyk czyli mieszkaniec francuskojęzycznej części Belgii. Na etapie po przelocie przez mur wylazł siadł na rower ruszył obejrzał krwawiący łokieć i podniósł kciuk do góry i pojechał. Czapki  z głów dla takich kolarzy.

Wracając na swoje podwórko Dziś umówiłem się  na rundkę  z Krzyśkiem Leszczyńskim. Zauważyłem go co nie było specjalnie trudne jak ściągnął mi KOM-a zebrałem swoje stare kości i jeszcze jakos dałem rady odebrać swoją koronę to Krzychu ścignął drugiego Koma Tym razem wyszły mi gały, wielu już próbowało Uderzenie tam było takie, że miałem wrażenie że cos urwę  w rowerze. A tu Krzychu przyjechał i poprawił wynik. No nie, musze go poznać pomyślałem, przyjrzałem się też jak trenuję bardzo fajnie, sporo treningów VO2Max takich że słabo się robi od samego oglądania Przeszło mi przez myśl, że musiał trenować kolarstwo. Okazało się to prawdą, Krzychu trenował jako junior szosę. Ustawiliśmy się na 100 na tak zwane południe. Na Południe od Bolesławca(czytelnicy Road-Racing.pl są  z całej Polski Bolesławiec nie jest nawet  w pierwszej 5 miast  z których pochodzą czytelnicy strony kolejność przed naszym miastem to :

  1. Warszawa
  2. Wrocław
  3. Katowice
  4. Poznań
  5. Kraków

Stąd pozwolę sobie na oczywiste dla nas opisy, a dla kolarzy  z na przykład Poznania już niekoniecznie oczywiste. Przy okazji pozdrawiam wszystkich czytelników czasem zerkam skąd tam się tu zjawiają ludzie oj można się mile zaskoczyć  z jak wielu miejsc . Na południe od Bolesławca lodowiec zaczął dostawać czkawki i rzeźbił całkiem fajne górki. Przepiękna Dolina Bobru, Wolbromów, Bełczyna to tylko niektóre  z nich. Zdarzają się tez miejsca gdzie cos mu ciężko szło(lodowcowi)  i rzeźbił bardziej  w pionie, Stożek Perkuna, Radomice na przykład. Dziś postanowiliśmy polecieć nie miażdżącą kolan trasę  z Nowogrodźca na Pilchowice. Ruszyliśmy do Lubania, tam cały czas gadając zbliżaliśmy się do wyjazdu na Gryfów. Tu sobie mocniej depnęliśmy. Chwilę później powiało autentyczną grozą Jedziemy sobie,  z prawej strony jezdni. Zbliżamy się do mostku przed Olszyną, a tu nagle pisk opon za nami. Chyba jednak jesteśmy dobrymi ludźmi zdrowie a może i życie uratował nam system wykrywający przeszkody na drodze  w Volvo XC90 stary dziadek zagapił się za kiera nowego Volvo i system uznał że jednak nie zrobi na z d. garażu przyhamował auto tak że aż opony jęknęły. Ja pierdziele co trzeba robić żeby ktoś  w Ciebie  w końcu nie wjechał. Masakra. Kierowcom powyżej 70 roku życia obowiązkowo co pół roku robił bym psychotesty nie ogarnia? Prawo jazdy na stół, do domciu wracamy taryfą, chyba że ma Pan/ Pani kierowcę.  Prawo jazdy to przywilej a nie niezbywalne prawo.

Dalej poleciliśmy przez Lubomiarz, Maciejowiec od drugiej strony na Zaporę i stamtąd prostą drogą do Lwówka. Wiadomość dnia jest taka: Krzychu dołącza do ekipy Road-Racing.pl pasuje do nas wyglądem, kawał chłopa 😉. Obecnie zgromadził najwięcej punktów  w kat. M20 na mega  w Kaczmarek Electric MTB. Dołącza do ekipy  w której już sa Tomasz Łukawski Mirek Łukawski Jacek Sudół, Sławek Karpiak czyli bardzo mocni kolarze MTB. Krzysiek mam nadzieję polubi tez szosę  w Road-Racingu.pl jest szansa trochę tego i tego spróbować 😉 We Wleniu spotkaliśmy ekipę spod Forum, jak znam życie zaraz skręcili na Bełczynę

Choć  w powietrzu wisiała dziś siekiera, było duszno i parno to jednak spędziliśmy fajne godzinki na szosie. Cieszę się że zasilamy naszą ekipę tak mocnym i sympatycznym zawodnikiem Wzmacniamy mocną kategorie M 20 Julo i Oli macie nowego kolegę 😉

Krótko ogłoszę że założyliśmy formalnie stowarzyszenie Road-Racing.pl

Skład zarządu

Arek Bednarski- Skarbnik,

Mirosław Łukawski V-ce Prezes,

 Bartosz Kasprzyk -Prezes.

Komisja Rewizyjna :

Roman Smoleński

Oliwer Kahl.

W ciągu tego tygodnia zapiszemy osoby, które są  z nami i wyrażą chęć być  z nami dalej😉. Będą kolejne wpisy o naszych planach na razie mamy jeden bardzo konkretny i wyraźnie widoczny plan Zorganizować Dog’s Head Predator 3 Piekne 4 komputery czekają na zwycięzców atrakcyjne nagrody na Tomboli również . to wszystko dzięki firmie Acer Polska oraz pozostałym sponsorom. Nie będę się dziś na ten temat rozwodził. W tym tygodniu planujemy uruchomić zapisy na wyścig zapraszam serdecznie wszystkich . W tym tygodniu ściągniemy też zaślepkę  z strony Dogshead.pl. Tam będzie esencja wiadomości o wyścigu .

Jest mi niemiernie przyjemnie że Tomasz Kiendyś został Patronem naszego wyścigu. Tomasz brał udział  w m.in.  w Tour of Flanders i  w Gent-Wevelgem. Nie znam osobiście nikogo innego kto uczestniczył by  w kultowej Flandrii. Cieszy mnie niezmiernie ta wiadomość przypomnę że Tomasz Kiendyś wygrał  w czasie zawodniczej kariery wiele wyścigów szosowych. Obecnie jest trenerem Kadry Polski Mężczyzn na szosie  w kat. U23. Trenuje też 3 naszych kolarzy Tomasza Łukawskiego Łukasza Łopuszyńskiego i Marcina Cawricza.

Tomasz Kiendyś
właściciel zdjęcia Tomasz Kiendyś Autor Faby Luce
.
Tomasz Kiendyś właściciel zdjęcia Tomasz Kiendyś

To tyle na dziś czas ściągnąć kapsel  z czegoś dobrze schłodzonego i odpocząć przed pracowitym tygodniem. Do następnego razu. Mam nadzieje, że w ciągu tygodnia ogłosimy już link do zapisów na Dog’s Head Predator.

 

Bartosz Kasprzyk

Road-Racing.pl