Trening Kolarski z Tomaszem Kiendysiem

 

Kolarska niedziela- 2017-10-22 [kolarstwo szosowe]

Kategoria

Dziś zebraliśmy się mimo podłej początkowo pogody pod Forum całkiem niezła ekipa. Irek i Zbyszek na MTBkach. Tomek, Miron Łukasz Romek i ja na szosach. Pogoda miała się już nie psuć asfalt był co prawda mokry ale na głowę nie padało. Od zachodu pasowało się przejaśniało pod południa zresztą też. Jak to pod forum najlepsza jest bajera przed jazdą. I tym razem posłuchaliśmy jak wypasiony wyścig odbywa się  w Hamburgu. Irek zdał taką relacje że jakbym miał trochę czasu to bym się tam chętnie wybrał. Wyścig dla amatorów przy okazji Vattenfall Classic to jak zapewnił Irek okazja do fajnych zakupów. Zawsze można by nabyć cos droga kupna;-)

Ten tydzień dał szanse żeby porządnie pojeździć  w super warunkach. Zaliczyłem i Ruinde przez Bory, i traską  z Arkiem z połówa kokardy. Na początku tygodnia smignąłem  z Arturem i Bratem fajne kółko. Razem  z dzisiejszym Forum nazbierało się 320 km jak na mnie to bardzo dużo, za dużo żeby mieć jeszcze nadającą się do żywszej jazdy nogę. Ale o tej porze roku mam to gdzieś ;-) Rzadko kiedy moja noga tak naprawdę nadaje się do jako takiej jazdy ale parę razy się nadawała Dobre i to.

forum

Tomek Łukawski dziś wyglądał  w swojej eleganckiej bluzie jak reprezentant Belgii . Czarno –Żółto Czerwone barwy  pasują do Tomka;-) Pracuję  w firmie w  której nasza dywizja ma centralę  w Antwerpii. Mam okazje to męczę przyjezdnych Belgów czy lubią kolarstwo itd. Większość co dziwne lubi . A ostatnio pojawił się sympatyczny Belg który powiedział coś co zaciekawiło mnie bardzo. W Dni Ronde Van Vlaanderen wszyscy interesują się kolarstwem i cała Flandria żyje pięknym wyścigiem. Fajnie bardzo żałuje że nasz TDP prowadzi przez takie okolice przez jakie prowadzi. Moje obserwację kibicowskie, bo jak dobrze wiecie jestem bardzo zaciekłym i hałaśliwym kibicem zaraz po swoim starcie a w trakcie startu moich kolegów, prowadzą do stwierdzenia, że najlepsi kibice sa  w Sobótce i na Dolnym śląsku ogólnie. To jest bardzo przyjemne jak na amatorskim wyścigu przy bandach stoi 200 osób kibicki dzwonią alpejskimi dzwonkami ludzie naparzają  w bandy. Jest poi prostu super. Nic nie zachęca tak do walki jak kibice. Ostatnio Maciej Hop wrzucił fotkę  z Pruszkowa  z toru. Odbywały się tam mistrzostwa Polski  w jeździe na torze. A trybunę puste… przeraźliwie puste. Obejrzyjcie sobie co się dzieje na 6 dniówkach torowych . To sa zarypiste imprezy z browarkiem, poczęstunkiem i mnóstwem kolarskich emocji. Konkurencje torowe oprócz CX  to imprezy podczas których masz kontakt wzrokowy  z walczącym kolarzem . Na etapie szosowym to jest tylko ziuu i tyle ich widziałeś. Więc jak to możliwe że Warszawa nie zapełni krzesełek na torze do ostatnich miejsc? Nie wiem. Szkoda trzeba nad tym popracować. Wtedy i inne problemy Toru by się rozwiązały sa kibice są media są i sponsorzy.

Na szczęście na Dolnym Śląsku ludzi lubiących pokibicować kolarzom nie brakuję. To cieszy i na pewno wzmacnia chęć dania  z siebie 110 % na trasie

Forum dziś nie było jakieś spektakularne kawałek pojechali  z nami Irek i Zbyszek. Ja dojechałem  z chłopakami do Iwin gdzie skręcili  w lewo i polecieli na Bielankę na skróty. Czwórka konkretna Rzeżnicy  w komplecie Roman i Łukasz. Ja obniżyłem tempo do tempa wyjątkowo niespiesznego i powoli pyrkałem sobie na górę Asfalt przesychał, niebo się przecierało  w Chmielnie spotkałem Irka i Zbyszka jeszcze chwila bajery i wniosek żeby może już na MTB się pod forum przesiadkę na MTB zrobić. Trzeba rundę po Borach zrobić póki śniegiem nie walnie, Poxniej tym bardziej trzeba ja zrobić ale zawsze to dwie opcje do zaliczenia. Zawsze się można lekko zdzwonić czy tam na inny sposób skomunikować. Sezon się praktycznie skończył czas trochę pobiegać wygrząć stare kości  w saunie i co tam kto woli pomęczyć chomika jak ktoś ma alergię na chomiki pośmigać  z lampką. I czekać. Kolarstwa to taka dyscyplina  w której off season trwa dość długo poważne ściganie zacznie się dopiero  w lutym Od wyścigów na Majorce wcześniej będzie Australia (Tour Down Under) i Ameryka Południowa . Przy okazji nie wiem czy ktoś pamięta jak wyglądała raz transmisja z wyścigu  w Argentynie a Eurosporcie. Przy tym cudzie techniki audiowizualnej, to transmisja dwoma smartfona, z Mnicha byłaby luksusem. Chwilę później zacznie się bardzo ciekawa część sezonu północne klasyki plus dwa świetne jednodniowe wyścigi we Włoszech  Strade Bianche i Mediolan San Remo. Później Ardeńskie klasyki i marzenia Michała Kwiatkowskiego o wygraniu Liege Bastogne Liege. Oj będzie się działo. Przerwa jednak jest dość długa dlatego polecam wyszukać transmisje online  z wyścigów CX Superprestige. To są prawdziwi kozacy kierownicy, wielu przełajowców przechodzi na szosę, a ich technika podczas wyścigów wprawia  w osłupienie Fajnie się to ogląda i polecam na zabicie między sezonowej części roku. Bardzo fajnej części. Bo rzecz która jest  w stanie zabić każdą przyjemność, to jej przesyt.

 

Do następnego razu

Bartosz Kasprzyk

Road-Racing.pl